Jak Cię widzą – rozmowa z Aldoną Plewińską

Słowo przed wywiadem

W zeszłym tygodniu z powodu awarii serwera wywiad nie mógł się ukazać, dlatego z tym większą radością informuje, że problem już rozwiązany a ja oddaje w Wasze ręce wywiad z Aldoną Plewińską.

Aldona jest kobietą wielu talentów, w tym fotomodelką która ze swoich deficytów potrafiła uczynić atuty.

Urodziłaś się bez rąk i jednej nogi, jak wpłynęło to na Twoją samoocenę i relacje z rówieśnikami? Czy często spotykałaś się z krytyką swojego wyglądu?

Do 10 roku życia byłam bardzo aktywnym dzieckiem, zawsze było mnie wszędzie pełno. Nie potrzebowałam wózka, skakałam na jednej nodze, więc było mi łatwiej uczestniczyć w zabawach z rówieśnikami. Niestety później okazało się, że przeciążyłam biodro i od tej pory musiałam zacząć korzystać z wózka. Im byłam starsza tym częściej zauważałam, że jestem jednak troszkę pomijana przez swoich kolegów ze szkół, jednak  jestem osobą, która nigdy nie szukała na siłę kontaktu z innymi, tak więc dziś mam węższe grono dobrych przyjaciół. Staram się również nie przejmować krytyką obcych ludzi, ponieważ doskonale mam świadomość tego jak wyglądam i wiem, że dla niektórych może to być rażące. Ale to ich problem, nie mój 😊

Kiedy pierwszy raz pomyślałaś ,,chciałabym być modelką”?

Pewnie już wtedy gdy jak byłam małą dziewczynką ciocia czesała i upinała mi moje długie, kręcone włosy, a mama stroiła w sukienki i robiła zdjęcia. Ale tych czasów nie pamiętam, haha 😊. Pamiętam natomiast, że już jako duża dziewczynka w pewnym momencie zamarzyłam o profesjonalnej sesji zdjęciowej. I tak dążyłam do spełnienia tego marzenia aż w końcu się udało. I tak się zaczęła moja przygoda z fotomodelingiem 😊.

Założenie konta na MaxModels wymagało sporej odwagi czy spotkałaś się tam z nieprzychylnymi komentarzami?

Oczywiście, że tak, jednak nie skupiam się na takich rzeczach i już wtedy wiedziałam, że dalej należy robić swoje.

Twoja pierwsza sesja była dość kontrowersyjna. Zamiast uśmiechów przed obiektywem zdecydowałaś się na bandaże. Zdjęcia zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Czy mogłabyś opowiedzieć jak doszło do tej sesji? Dlaczego zdecydowałaś się na krew i bandaże? Jak wspominasz tę sesję?

Tak naprawdę to krew i bandaże to pomysł fotografki, bo ona też nie była zainteresowana uśmiechami przed obiektywem. Od początku wiedziałam, że jeżeli chcę zapaść komuś w pamięć i dalej uczestniczyć w sesjach to muszę od początku zrobić coś innego niż wszyscy. W dzisiejszych czasach to żadna sztuka pięknie umalować modelkę i zrobić jej kilka ładnych zdjęć, ja jednak chcę pokazać coś więcej. Sesję wspominam fantastycznie, mimo tego, że na zdjęciach jest smutno i ponuro, to jednak z fotografką bawiłyśmy się świetnie podczas sesji.

Świat modelingu który większość ludzi zna z gazet czy Internetu nie słynie z tolerancji. Mediami wstrząsały historie głodzących się modelek anorektyczek i ich ,,wyścigu szczurów” w drodze na szczyt. Jak to wygląda od środka i z Twojej perspektywy? Czy zdarzyło Ci się, że ktoś odmówił współpracy z tobą przez to jak wyglądasz, czy spotkałaś się raczej z pozytywną atmosferą?

Ja się nie głodzę, wręcz przeciwnie – uwielbiam jeść, więc muszę raczej uważać w tą drugą stronę, haha 😊 Rozumiem, że przyjęło się, że żeby być modelką trzeba wpasować się w jakieś konkretne nazwałabym to „wyobrażenie” o idealnym pięknie. Jednak osobiście uważam, że idealne piękno nie istnieje i każdy może w drugiej osobie dostrzec „to coś” nawet jeśli ktoś inny będzie miał zupełnie inne zdanie. Nigdy nie zdarzyło mi się, że ktoś odmówił mi sesji przez to, że jestem niepełnosprawna, powiedziałabym raczej, że wręcz przeciwnie – są tacy fotografowie, którzy chcieliby ze mną zdjęcia tylko z tego powodu.

Masz za sobą wiele sesji. Które najbardziej zapadły Ci w pamięć? Czy któraś była szczególnie dla Ciebie wymagająca?

Każda sesja zapadła mi w pamięć, ponieważ podczas sesji czuje się naprawdę spełniona i szczęśliwa, i są to chwile których na pewno nie zapomnę, pomimo tego, że z pamięcią u mnie raczej kiepsko 😊. Takich chwil się nie zapomina. Wymagające natomiast z pewnością są sesje gdzie dostaję jakieś skomplikowane konstrukcje na głowę czy inne części ciała, takie gdzie rozmiar buta jest o 3 numery mniejszy niż mój, lub sesje ze zwierzętami. Ale ja uwielbiam wyzwania, więc każda z takich sesji była dla mnie wspaniałym doświadczeniem.

Czy podczas sesji zdarza Ci się napotkać jakieś trudności? Jak sobie z nimi radzisz?

A no pewnie, że się zdarza. Myślę, że nawet pełnosprawnym modelkom zdarzają się trudności kiedy fotograf zapoda jakiś naprawdę ekstremalny pomysł 😊 Jeżeli pojawiają się trudności nie do przeskoczenia wtedy trzeba je zmodyfikować, ale przeważnie każdą trudność można przemienić w dobre zdjęcie 😊

Z jakimi reakcjami na temat tego co robisz spotykasz się najczęściej?

Twarzą w twarz spotykam się raczej z bardzo miłymi komentarzami, wszyscy mnie wspierają, kibicują mi i trzymają za mnie kciuki. W internecie natomiast to zupełnie inna bajka i reakcje są przeróżne – nawet ekstremalnie dziwne, jak jeden z komentarzy, który przeczytałam wiele lat temu pod jednym z moich wywiadów. Dziewczyna napisała, że to nienormalne, że mam pracę, chłopaka i jeszcze uczestniczę w sesjach, a ona jest zdrowa i tego nie ma. Był też kiedyś komentarz, że to obrzydliwe, że osoba która wygląda tak jak ja bierze udział w sesjach i pokazuje się publicznie. Nasuwa mi się wtedy tylko jedyna myśl – kozak w necie, pipa w świecie 😊 .

Wzięłaś udział w projekcie „Piękne (Nie)doskonałe”. Jak Twoje wrażenia po projekcie?

Oj to była wspaniała przygoda, miałam przyjemność znaleźć się wśród ludzi, którzy już wcześniej byli znani szerszej publiczności. Przepiękne zdjęcia, przepiękne historie. Mam nadzieję, że czeka mnie jeszcze niejedno takie doświadczenie.

Kiedyś nosiłaś protezy, ale już tego nie robisz? Co się zmieniło? Skąd taka decyzja?

Tak, nosiłam kiedyś protezę – jedną, nogi. Myślę, że dla większości ludzi bardzo mało komfortowe byłoby dźwiganie paru ładnych kilo przyczepionych do ciała plastikowym, twardym koszem nakładanym na brzuch, gdzie w rezultacie nie możesz się schylać, ponieważ od biustu w dół siedzisz w sztywnym, nagrzanym plastiku. Często zastanawiałam się czy ta proteza sprawia, że jestem bardziej samodzielna, czy może jednak nie. Ale przełomowym momentem kiedy zdecydowałam o zaprzestaniu noszenia protezy był moment kiedy okazało się, że mam zapalenie trzustki, które spowodowane było najprawdopodobniej wieloletnim uciskaniem okolic trzustki właśnie przez ten twardy, plastikowy kosz.

Skoro jesteśmy już przy protezach. Technologia błyskawicznie się rozwija również w dziedzinie protetyki. Czy miałaś możliwość korzystać z jakichś nowoczesnych protez, czy zrezygnowałaś z tego całkowicie?

Szczerze mówiąc nie interesuję się protezami i mimo tego iż wiem, że być może wyczarowano by dla mnie przecudowną kończynę, która miałaby mi ułatwić życie, to jednak naprawdę dobrze czuję się z tym jak funkcjonuję teraz, i nie potrzeba mi niczego dodatkowego.

Czy w trakcie dotychczasowej drogi zawodowej miałaś momenty zawahania kiedy chciałaś zrezygnować?

Tu będzie krótko – nie, nigdy 😊

Czy masz już zaplanowane kolejne sesje? Czy możesz uchylić rąbka tajemnicy w jakiej odsłonie tym razem Cię ujrzymy?

Póki co nie mam zaplanowanych żadnych sesji, to wszystko raczej dzieje się bardziej spontanicznie. Ale mam w głowie kilka sesji, które chciałabym kiedyś zrealizować.

Jak myślisz czy modeling wśród osób z niepełnosprawnościami jest popularny czy to wciąż nisza? Czy masz jakieś rady dla początkujących modeli i modelek z niepełnosprawnościami?

Myślę, że to przede wszystkim zależy od tego z jaką niepełnosprawnością dana osoba się zmaga. Jeżeli ta niepełnosprawność jest czymś innym, wyjątkowym, niespotykanym, to jak najbardziej takie coś może być coraz bardziej popularne. Rada przede wszystkim jedna – bądźcie sobą i dążcie do spełniania swoich marzeń! 😊

Czy masz osobę, która jest dla Ciebie autorytetem i inspiracją w sprawach modowych?

Moją inspiracją i autorytetem przez całe życie jest moja mama ale w sprawach modowych – nie, nie mam nikogo takiego.

Poza modelingiem na co dzień pracujesz zawodowo, jak udaje Ci się godzić to wszystko?

Nie jestem aż tak rozchwytywaną modelką, żebym nie mogła pogodzić tych dwóch rzeczy 😊 Na sesje przeważnie umawiamy się w weekendy, więc to żaden problem.

Jak najchętniej spędzasz czas kiedy masz chwilę dla siebie?

Uwielbiam śpiewać – w wolnej chwili kiedy jestem sama w domu lubię troszkę pomęczyć sąsiadów, haha 😊 Uwielbiam także czytać książki, albo puszczam sobie jakiś fajny film.

W kontekście drogi którą przeszłaś, czy długo trwało zanim zaakceptowałaś siebie?

Kiedy tak zastanowię się przez chwilkę nad swoim życiem to dochodzę do wniosku, że chyba tak naprawdę nigdy nie miałam większego problemu ze swoją osobą. Moja mama od samego początku wychowywała mnie tak, abym znała swoją wartość, potrafiła być samodzielna na tyle, na ile to możliwe, i żebym nie przejmowała się zdaniem obcych ludzi. Słowo „zaakceptować” tutaj nie pasuje, bo akceptowałam siebie zawsze, bardziej powiedziałabym, że po prostu musiałam dojrzeć do momentu, w którym powiedziałam sobie „jest jak jest, teraz tylko trzeba zrobić z tym coś sensownego” 😊

Czy z perspektywy czasu uważasz, że opinia innych ludzi jest ważna?

Jeżeli ktoś ma o nas złą opinię, to przede wszystkim powinniśmy zadać sobie pytanie czy ta opinia ma jakieś solidne argumenty. Jeżeli przykładowo ktoś uważa, że zdarza mi się być czasem dla innych niemiła, to taką opinię warto przetrawić, zastanowić się nad sobą i może coś poprawić, ale jeśli czyjaś opinia zaczyna się i kończy na czymś w stylu „nie masz rąk i nogi a na dodatek jesteś brzydka” to ja osobiście nie poświęcę ani sekundy na to, żeby przejąć się czymś takim 😊 .

Czy masz jakieś przesłanie, cytat lub myśl, którą chciałabyś podzielić się z czytelnikami.

Moim przesłaniem, moją myślą przewodnią jest przede wszystkim to, że powinniśmy spełniać swoje marzenia. Ja staram się mieć bardzo przyziemne marzenia, takie jak na przykład wyjazd do Nowego Jorku. Na tyle przyziemne, abym była w stanie je kiedyś w przyszłości spełnić. Już kilka takich małych, przyziemnych marzeń udało mi się spełnić, zachęcam abyście robili tak samo.

Serdecznie dziękuję za poświęcony czas.

Dziękuję 😊

Poniżej kilka zdjęć z sesji w których brała udział Aldona.


28 Replies to “Jak Cię widzą – rozmowa z Aldoną Plewińską”

  1. Świetny wywiad i fantastyczna babka. Taka pozytywna i pełna dobrej energii. Życzę jej serdecznie, aby jej wszystkie plany się spełniały, i aby miała koło siebie masę życzliwych osób, a jak najmniej zawistnych hejterów!

  2. Podziwiam takich ludzi, wielki szacunek za całą przebytą drogę i odwagę, w dzisiejszych czasach większość z nas boi się wyrażać – bo krytyka napływa z każdej strony.

  3. Piękny wywiad i przepiękne zdjęcia. 🙂 Chcieć to móc. Najważniejsze to się nie poddawać i dążyć do swoich marzeń. Podziwiam 🙂 jak widać, niepełnosprawność nie jest żadną barierą.

  4. Wow! Nie spodziewałam się, że coś może mnie tak niesamowicie zmotywować 🙂 Bardzo cenie takich ludzi, którzy walczą o swoje, pomimo wszystkich przeciwności losu!! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *