Blog jako forma autoterapii

Blog jako temat prelekcji

Niedawno zostałam zaproszona do wygłoszenia prelekcji na konferencji naukowej pt. Apteka Literacka – czytelnictwo osób z niepełnosprawnościami jako skuteczne lekarstwo duszy i ciała.

Prelekcja miała dotyczyć blogowania i ogólnie kreatywnego pisania oraz ich pozytywnego wpływu na piszących. Jaki związek ma czytanie lub pisanie z terapią? Moim zdaniem bardzo duży ponieważ jednym z kluczowych elementów każdej terapii są inspiracja i motywacja :).

To o nich będzie dzisiejszy wpis.

Autoterapia

Od razu chcę jasno powiedzieć, że autoterapia czy też inaczej mówiąc – ,,samo leczenie”, nie jest i nigdy nie będzie zastępstwem tradycyjnych metody leczenia, popartych diagnozą lekarza. Może i powinna być za to elementem pracy nad sobą. Buforem bezpieczeństwa pomagającym przepracować negatywne emocje, stagnacje i zniechęcenie.

Czym jest blog?

Blog jest nazwą pochodzącą z języka angielskiego. Jej pierwotna wersja czyli weblog to połączenie dwóch słów web – sieć oznaczającej związek z internetem oraz log czyli dziennik. Blogi w swojej historycznej wersji pełniły rolę otwartych dzienników lub pamiętników.

Od tego czasu przeszyły jednak długą drogę i stały się czymś znacznie bardziej skomplikowanym.

Obecnie blogi łączą w sobie funkcje informacyjną, społecznościową i opiniotwórczą. Nie zmieniła się jednak w znaczący sposób ich zasadnicza rola. Każdy blog jest płaszczyzną na której autor lub autorzy mogą przedstawiać swoje uwagi, pomysły, idee i poglądy szerszej grupie ludzi.

Blog w aspekcie społecznościowym

Ze wszystkich wymienionych wcześniej funkcji to właśnie aspekt społecznościowy jest w przypadku autoterapii najważniejszy moim zdaniem.

Wokół bloga i tworzącego go blogera zbierają się ludzie których łączą wspólne zainteresowania, poglądy czy zakres poruszanych tematów. Blog staje się wtedy bezpiecznym kanałem komunikacji między autorem i czytelnikami, a sam autor zyskuje coś niezwykle ważnego – cel.

Osoby dotknięte różnymi rodzajami problemów: choroba, zwolnienie z pracy czy niepełnosprawność bardzo często samoistnie wykluczają się z życia społecznego. Nie mając motywacji do podejmowania aktywności zawieszają ich wykonanie, a w konsekwencji wpadają w ,,spiralę’’ demotywacji.

,,Po co mam robić X skoro nie dałem rady zrobić Y”

Blog daje więc jasny wyraźny cel krótkofalowy oraz cel długofalowy.

Budząc się rano muszę wstać, aby napisać post.

Cel – problem – rozwiązanie.

Muszę napisać post – nie napiszę posta jeśli nie wstanę z łóżka – muszę wstać z łóżka.

Czemu jednak napisanie posta na blog miało by być bodźcem motywującym do działania?

Odpowiedzi jest kilka. Praca nad postem daje osobie piszącej zajęcie i pozwala skupić się na pracy. To z kolei pozwala na czasowy odpoczynek od problemu z którym zmaga się piszący. Wykonana praca w krótkim czasie przynosi rezultat i łatwo śledzić jej przyrost. Blog ze względu na swoją chronologiczną strukturę pozwala w stosunkowo krótkim czasie obserwować przyrost ilości wpisów.

Ważna jest też cecha bloga o której już wspomniałam. Blog zbiera wokół siebie ludzi, którzy czytają jego treść. Bloger pośrednio poprzez teksty i bezpośrednio poprzez komentarze nawiązuje z nimi kontakt w bezpiecznej i akceptowalnej dla siebie formie.

Jeśli nie napisze posta to utraci możliwość kontaktu z ludźmi, a każdy z nas jest istotą społeczną i pomijając zaburzenia w postaci np. depresji dąży do nawiązywania i utrzymywania kontaktów społecznych.

Należy tu podkreślić, że blog jako forma komunikacji daje duże bezpieczeństwo autorowi. Zmniejsza on bowiem możliwość oceny samego piszącego

Przykład: Idąc z kimś na piwo, jeśli w połowie rozmowy uznamy, że była to zła decyzja i nie jesteśmy jeszcze na to gotowi nie możemy wyjść. Jeśli to zrobimy za pewne rozmówca obrazi się na nas i stracimy możliwość kontaktu z nim w innym dogodniejszym terminie.

Na blogu przedstawiam tylko te informacje które w danym momencie chcemy i tylko w czasie który jest dla nas dogodny. Jeśli uznamy, że jakiś temat nie jest jeszcze dopracowany, albo potrzebujemy czasu na jego przemyślenie, wystarczy odsunąć publikację posta na późniejszy termin a zająć się tematem który w danej chwili nas porusza.

Blog ujmując metaforycznie działa jak ,,maska super bohatera” ukrywająca lub niwelująca niektóre elementy które mogłyby zmienić postrzeganie nas przez innych użytkowników Internetu.

Nie mówię tu o kłamaniu lub kreowaniu wyimaginowanego, często niedoścignionego obrazu samego siebie. To są negatywne aspekty relacji internetowych, które mogą przynieść odwrotny do pierwotnego skutek i pogłębić jedynie niepewność i brak akceptacji swojej osoby u piszącego.

Mówię o przeciwdziałaniu stereotypom i skrótom myślowym.

Jeśli osoba niewidoma zacznie się wypowiadać na temat obrazu to zanim zdąży przedstawić merytoryczną wiedzę na temat jego faktury w czym może być ekspertem, lub zanim wypowie się na temat jego historii jako np. historyk malarstwa, zostanie z góry ,,opieczętowana” łatką osoby, która nie może się znać na obrazach ponieważ ich nie widzi.

W przypadku publikacji postu na blogu autor z góry oceniany jest za swój tekst, zawartą w nim wiedzę i własne poglądy bez wcześniej nadanej łatki.

Blog jako bufor bezpieczeństwa

Każdy z nas wykształca sobie własny sposób radzenia sobie z problemami. Czy robi to świadomie czy nie, nie ma w tej chwili znaczenia. Ważniejsze jest to jak wydajna jest to metoda.

Każda osoba jest w stanie poradzić sobie naraz z określoną liczbą problemów i sytuacji stresujących. Po przekroczeniu tego progu innego dla każdego z nas popadamy w apatię, marazm i całkowitą demotywację.

Osoba sprawna która w wyniku wypadku traci wzrok, słuch lub możliwość poruszania się. Człowiek który dowiaduje się o ciężkiej chorobie i w perspektywie ma długotrwałe leczenie bez gwarancji poprawy. Utrata i długotrwały brak pracy.

Blog nie rozwiąże naszych problemów. Pozwala jednak na coś innego. Jest miejscem w którym możemy zawrzeć swoje troski, bóle i wątpliwości. Pierwszym krokiem do wyleczenia jest przyznanie się przed samym sobą do problemu. Dopiero w momencie kiedy zaakceptujemy zastaną sytuację i pogodzimy się z nią możemy rozpocząć wdrażanie programu naprawczego.

Blog jest zatem miejscem które pozwala na bieżąco spisywać swoje troski oraz przemyślenia w jak już wspomniałam chronologicznej formie. Daje nam więc perspektywę podobną do spisywanych przez wiele osób pamiętników. Ma nad nimi jednak jedną znaczącą przewagę. Dostęp do tych przemyśleń nie jest ograniczony tylko do piszącego.

Daje to możliwość otrzymywania wsparcia, zmiany punktu widzenia który dla osoby zmagającej się z problemem mógł być całkiem niedostępny, a także polemiki z osobami o odmiennych poglądach. Blog jest też bowiem miejscem ścierania się poglądów i osobowości, i jeśli tylko nie przyjmie to formy bezmyślnego hejtu to jest ważnym aspektem pracy nad problemem.

Blog, jak może pomóc?

Blog jako forma autoterapii nie jest więc remedium samym w sobie. Tak jak stetoskop sam nie wyleczy zapalenia płuc, jest tylko narzędziem w rękach lekarza.

Tak samo blog sam w sobie nie jest rozwiązaniem problemów. Może być jednak narzędziem, które mamy możliwość zastosować samodzielnie aby zmotywować się do działania. Daje nam cel i motywację. Zapewnia kontakt z innymi ludźmi. Jest też buforem bezpieczeństwa kiedy dopiero przepracowujemy problem.

Dla mnie szczególnie ważny jest kontakt z ludźmi. Ze względu na wózek mam znacznie ograniczoną możliwość inicjowania sytuacji w których mogę poznawać nowych ludzi.

Blog jest zatem narzędziem, które pozwala mi omijać swoje ograniczenia i dzielić się swoimi przemyśleniami,wiedzą oraz pomysłami z nowymi osobami. Co z kolei nakręca mnie do działania i daje cel oraz motywację do funkcjonowania.

Inspiracja i motywacja

Udział w konferencji oraz doceniona przez Was Lista Mocy fundacji Integracja zainspirowały mnie do przygotowania cyklu postów o ludziach których życie i praca są dla mnie inspiracją i motywacją do pracy.

Mam nadzieję, że dla Was również wywiady oraz porady wybranych przeze mnie osób okażą się równie inspirujące i motywujące co dla mnie 🙂

Serdecznie zapraszam i zachęcam do śledzenia.

 

24 Replies to “Blog jako forma autoterapii”

  1. Większość współczesnych blogów to bardziej zwykłe witryny internetowe. Więcej tam informacji i porad niż opisu typu pamiętnikarskiego. Takie strony skutecznie zaczynają konkurować z portalami prowadzonymi przez duże redakcje gazet i magazynów.

  2. Po pierwsze – gratulacje prelekcji 🙂
    No a po drugie – pamietam swoj pierwszy blog, pisany jakies 16 lat temu. Typowy pamietnik, pisany pod pseudonimem i totalnie anonimowo. Od tego czasu naprawde wiele sie zmienilo 🙂

  3. Potwierdzam, takie pisanie bloga naprawdę dużo daje, pisząc o danym problemie zawsze możemy przedstawić swoje stanowisko, ale poznać też zdanie innych.

    1. Dziękuję. Zgadza się. Blogi charakteryzują się chronologia. Dzięki czemu możemy po pewnym czasie wrócić do kwestii poruszanych wcześniej. Mam wrażenie, że taki obraz daje możliwość obserwowania zmian jakie zachodzą w życiu

  4. Ja swojego pierwszego bloga prowadziłam jeszcze w podstawówce i to był taki konkretnie pisany blog w formie pamiętnika. Wydaje mi sie ze teraz każdy na swoim blogu chce dorównać popularnym blogerom i pokazuje to co chce pokazać a kiedyś pisało się konkretnie to co na sercu leżało. Sama zauważyłam zmianę w sposobie pisania mojego bloga, teraz umieszczam dużo zdjęci bo po przez nie wyrażam swoje aktualne uczucia. Wolę pokazać obraz niż napisać tekst 😊 Fajnie jest moc obserwować poprzez swoje posty jak bardzo sie zmieniliśmy z biegiem lat 😊

  5. Bardzo mądry i potrzebny wpis. Też uważam, że blog jest świetnym narzędziem autoterapii. Ja akurat założyłam blog, by dzielić się moimi rozterkami związanymi z ciążą, a teraz już macierzyństwem i małżeństwem 😊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *