Głuchy przez duże G – rozmowa z tłumaczem języka migowego

Tomasz Olender tłumacz języka migowego

Tomasz Olender zdjęcie portretowe
Tomasz Olender – tłumacz języka migowego

Mój dzisiejszy rozmówca to istny gejzer pozytywnej energii. Tomasz Olender jest tłumaczem języka migowego, podróżnikiem i aktywistą działającym na rzecz osób niesłyszących i słabosłyszących. Więcej o nim i jego pracy w wywiadzie, zapraszam.

Jak wyglądały Twoje początki z Niedosłuchem? Kiedy się zorientowałeś?

Byłem wtedy dość mały. Większość informacji na ten temat znam od rodziców. Z ich relacji wiem, że byłem wtedy w przedszkolu. Trochę przeciągów spowodowało, że się przeziębiłem, później nabawiłem się jeszcze ,,świnki”. Takie rzeczy zdarzają się codziennie w całej Polsce, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. To nic niezwykłego.

Trafiłem do lekarzy i oni przepisali mi leki. Niestety doszło do błędu i dostałem środki o nieodpowiedniej mocy i dawce. W wyniku błędu medycznego doszło u mnie do częściowej utraty słuchu.

Tak jak wspomniałem miałem wtedy5/6 lat. Nie pamiętam jak sobie wtedy radziłem z tym, że niedosłyszę. Byłem wtedy dzieckiem 🙂 skoro nic nie mówili, to znaczyło, że wszystko jest dobrze, hehe.

A tak już całkiem poważnie to ani z tego okresu ani później nie mam żadnych złych wspomnień więc naprawdę musiało być ok.

Jesteś osobą niedosłyszącą, jak to jest żyć na pograniczu dwóch zupełnie różnych światów słyszących i głuchych?

To bardzo dobre pytanie i wiele osób często mi je zadaje. Chyba nie da się jednoznacznie odpowiedzieć. Szczerze mówiąc to nie jest rzecz nad którą się człowiek zastanawia. Po prostu rodzisz się w takiej a nie innej sytuacji z automatu przynależysz do obu światów i kultur.

Takie doświadczenia bardzo poszerzają horyzonty. Czasem ludzie mówili mi, że to niesamowita okazja, że muszę to wykorzystać, bo nie każdy ma dostęp i możliwość do łączenia obu środowisk.

W domu z rodziną, mam na myśli mamę, tatę i siostrę praktycznie jedynie migałem. Na zewnątrz z kolei był tylko język foniczny.

W tym miejscu muszę podkreślić jedną ważną rzecz. Rodzice nie korzystali z tego, że słyszałem i nie brali mnie jako tłumacza języka migowego, za co jestem im bardzo wdzięczny.

Nie może być zgody na to, że niesłyszący rodzice muszą korzystać z pomocy kilkuletnich dzieci jako tłumaczy języka migowego. To niedopuszczalne żeby w urzędzie, na pogrzebie czy podczas wizyty u ginekologa to dziecko musiało podejmować się tłumaczenia.

To nie powinno się wydarzać ani obecnie, ani w przyszłości.

Wracając do tematu, nie zastanawiałem się może z tego powodu, że straciłem swoją rodzinę mając 7-8 lat w wypadku samochodowym. Sprawiło to, że z automatu musiałem przyzwyczaić się do funkcjonowania w różnych środowiskach. Ja nie widzę, żadnych przeszkód, problemów by żyć na pograniczu dwóch światów.

Widzę tę sytuację raczej w kontekście szans niż przeszkód. Jestem tłumaczem języka migowego i znam język polski. Chcę być łącznikiem między ludźmi, umożliwiać ich wzajemne zrozumienie i współistnienie. Wystarczy mieć trochę słuchu, tak jak w moim przypadku, i znać języka migowego i ,,gra gitara”.

 Czy nauka języka migowego jest trudna dla osoby słyszącej?

Mógłbym zadać Tobie podobne pytanie: ile czasu Tobie zajmuje nauka języka obcego? Tyle czasu zajmuje nauka języka migowego.

Poziom trudności nauki języka migowego zależy od osoby słyszącej, od ambicji, od motywacji. Jak to powiadają: ,,jak chce to może”, albo ,,dla chcącego nic trudnego”, więc jeśli danej osobie słyszącej nauka języka obcego zajmuje 8 miesięcy, to oznacza, że tyle potrzebuje by w pewnym stopniu opanować język migowy.

Oczywiście sama nauka nie wystarcza, trzeba też wejść w środowisko osób Głuchych, by poznać gramatykę polskiego języka migowego, oraz mieć świadomość, że te znaki migowe mogą być inaczej migane w różnych częściach Polski. W migowym też występują regionalizmy.

Czym się obecnie zajmujesz i czym zajmowałeś się do tej pory?

Chyba łatwiej będzie powiedzieć czym się nie zajmuje, haha. Obecnie, na tą chwilę, jestem tłumaczem języka migowego i tłumaczę wszędzie tam gdzie jest to potrzebne, na spotkaniach konferencjach itp.

Trzy osoby z tabliczkami #możesz
#MOŻESZ

Obejmuje też właśnie stanowisko koordynatora dostępności w Fundacji Kultury bez Barier. To dla mnie bardzo ważne ponieważ bardzo długo czekałem, by móc reprezentować tę właśnie fundację ,z której celami i pracą w pełni się zgadzam.

Poza tym jestem tłumaczem języka migowego w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie w Warszawie.

Ostatnim z zadań które pełnie jest doradca sprzedaży w Hennes & Mauritz.

Mimo, że jestem zabiegany i zostaje mi nie wiele czasu dla siebie wciąż czuję pewien niedosyt. Widzę ile jeszcze świetnych rzeczy czy projektów jest do zrobienia i dlatego poszukuję wciąż nowych wyzwań.

Wcześniej miałem już możliwość bycia wykładowcą na uczelni medycznej gdzie prowadziłem wykłady o języku migowym. Byłem też sekretarzem Olsztyńskiego Stowarzyszenia Głuchych. Jednym z ciekawszych doświadczeń była praca tłumacza języka migowego w restauracji w ciemności- Different w Warszawie.

To niesamowite. Poza aktywnością zawodową spełniasz się również społecznie?

Tak to dla mnie bardzo ważny aspekt życia. Współpracuje z Towarzystwem Pomocy Głuchoniewidomych (TPG) jako tłumacz języka migowego, a także jako przewodnik dla osób z wadą wzroku.

Mam też możliwość działać wraz z Fundacją RAiDO, której celem jest wysyłanie młodych ludzi z wadą słuchu na wymiany młodzieżowe.

Szkolenia i wolontariaty zagranicą pozwalają im przełamać bariery językowe. Mają możliwość nauczyć się języka angielskiego i/lub języka obcego migowego, poznać nową kulturę itp.

Co jest Twoim największym sukcesem jeśli chodzi o migowy?

Nie mam pojęcia. Sukcesem dla mnie są sytuacje kiedy po tłumaczeniu danego spotkania czy wydarzenia widzę w oczach i postawie zebranych, że to co robię ma sens, że wszyscy mnie zrozumieli. To jest za wsze dla mnie największa motywacja do działania.

Jak w Polsce wygląda sytuacja języka migowego? Czy osoby Głuche mogą funkcjonować w naszym kraju bez problemu? Co jest najpilniejszą potrzebą obecnie i co najbardziej wymaga zmian i dopracowania?

Myślę, że jako kraj jesteśmy na dobrej drodze. Nie mniej sporo jest jeszcze do zrobienia. Tym bardziej, że świat nie stoi w miejscu i wciąż powstają nowe ciekawe rozwiązania które możemy wdrożyć aby neutralizować bariery.

Tak jak wspomniałem, sytuacja się polepsza. Krok po kroku, migowy zaczyna powoli docierać do różnych miejsc.

Osoby Głuche mogą funkcjonować samodzielnie. Choć problemem pozostaje wciąż jeszcze częsty brak świadomości społecznej. Edukacja wciąż jest potrzebna aby problemy osób niesłyszących nie wypadały poza nawias dyskursu społecznego.

Wielu osobom zrozumienie kwestii dotyczących osób z niepełnosprawnościami  zajmuje sporo czasu i wymaga konsekwencji i cierpliwości.

Dużym ułatwieniem było by zwiększenie liczebności tłumaczy języka migowego w Polsce, lub stworzenie mechanizmu który pozwalałby na łatwy i szybki dostęp do nich dla osób które tego potrzebują.

Wiadomo, zmian nie da się wprowadzić na szybko, ale niektóre rozwiązania nie wymagają dużej ilości pracy a jedynie konsekwencji w ich stosowaniu.

Przykładem może być zamieszczanie napisów tam gdzie jest to konieczne. Już teraz idąc do kina na zagraniczną produkcję często dostępna jest opcja oglądania filmu z napisami. Portal YouTube choć nie jest to narzędzie doskonale często umożliwia automatyczne generowanie napisów. Mamy więc wszystkie niezbędne narzędzia aby filmy, seriale, talk-showy,przedstawienia teatralne czy wystawy muzealne były zrozumiałe i dostępne dla osób niesłyszących i słabosłyszących.  

Jesteśmy kreatywnym narodem, produkujemy wiele wspaniałych filmów którymi zachwyca się nie tylko nasza ale również zagraniczna publiczność, a nie jesteśmy wstanie zrobić do nich napisów ?

To naprawdę nie wymaga ogromnego doświadczenia a wiele osób byłoby szczęśliwe mogąc oglądać film w kinach gdy tylko wchodzą, a nie czekać na ich wersję na Blu-ray czy DVD. Tym bardziej, że nie każda produkcja się ich doczekuje.

To mnie bardzo boli. Nie wiem w czym tkwi problem, w Polsce mamy prawie milion osób z wadą słuchu i ta liczba powinna już dawno coś ludziom uświadomić, a potrzeba robienia napisów i kształcenia nowych tłumaczy to bezwzględne minimum.

Brałeś udział w testowaniu sprzętu do ,,czucia” muzyki na festiwalu Pol’and’Rock. Czy mógłbyś nam więcej o tym opowiedzieć? Jak on działa? Czy sprawdza się w praktyce i przede wszystkim jak wrażenia z jego użytkowania?

Widzę, że odrobiłaś pracę domową, hehe, brawo! 😛

Zgadza się, miałem tą przyjemność aby przetestować sprzęt, który pomaga nam ,,usłyszeć” muzykę i było coś absolutnie niesamowitego.

Każdy użytkownik otrzymuje uprząż czy też rodzaj plecaka oraz słuchawki. Następnie działanie sprzętu przekłada muzykę na drgania przenoszone na plecy oraz kość czaszki poprzez specjalne słuchawki.

Zapewnia to ogromną ilość bodźców i niesamowite wrażenia odbioru muzyki całym ciałem.

Będąc w Fundacji Kultury bez barier, dostaliśmy propozycję wzięcia udziału w przetestowaniu tych plecaków. Podziękowania dla Agi Osytek, która nas w to wciągnęła. Serdeczne dzięki! 🙂

Powiem szczerze, że od tamtego momentu nie wyobrażam sobie, żeby wszelkie muzyczne wydarzenia odbyły się bez tych plecaków. To bezapelacyjnie doskonały projekt, który realnie przekłada się na zwiększenie dostępności muzyki dla ludzi którzy jej nie słyszą, ale mogą poczuć.

Te plecaki muszą być i tyle! Głęboko wierzę w to, że ich użytkowanie przyjmie się na stałe.

Z tego miejsca chciałbym prosić  Mastercard (autorów projektu) aby uczestniczyli w jak największej liczbie wydarzeń muzycznych i udostępniali te plecaki.

Warto było pojechać naPol’and’Rock. Emocje były na pewno niezapomniane. Do dziś odczuwam dreszczyk jak tylko o tym wspominam. Dziękuję Mastercard, dziękuję Pol’and’Rock!

Twoją pasją są podróże? Czy mógłbyś o tym powiedzieć coś więcej? Gdzie byłeś ostatnio i gdzie masz w planach jechać w najbliższym terminie?

Kocham wręcz podróżować i poznawać różne państwa, potrawy, języki czy odmienne kultury.

Nic bardziej nie otwiera człowieka na innych niż właśnie podróże. Dzięki podróżom jestem taki a nie inny i jestem im za to wdzięczny.

Zaczęło to od tego, że mój ojciec pracował we Włoszech. Raz zabrał mnie ze sobą podczas wakacji. Pokochałem ten kraj a wraz z nim ludzi i ich podejście do życia, no i oczywiście kuchnię. Kuchnia śródziemnomorska a w szczególności włoska jest zaraz po polskiej moją ulubioną.

Będąc studentem dostałem propozycję by wziąć udział w projekcie Erasmus+ w Niemczech na wymianie młodzieżowej. Wyjazd dotyczył zagadnień z zakresu pedagogiki emocjonalnej.

Od tej pory byłem już w ponad 25 państwach, na 3 kontynentach.

 Ostatnio byłe w Wietnamie, na szkoleniu na temat przedsiębiorczości społecznej, nazwa projektu to „Join the club go for your future”. Podczas tego szkolenia stworzyliśmy platformę e-learning która ma na celu pomóc młodym ludziom odnaleźć się w przedsiębiorstwie.

Zdjęcie na pomoście - Wietnam
Wietnam

Jeśli chodzi o najbliższe plany podróżnicze to w święta jadę do Hiszpanii do Malagi, do przyjaciół, których poznałem 3 lata temu na wymianie młodzieżowej w Rumunii. Kolejny wyjazd będzie podczas ferii zimowej do Islandii, do moich Głuchych przyjaciół. Jednym z celów tego wyjazdu jest zapoznanie się z warunkami  jakie osobom Głuchym daje to państwo.

Jak sytuacja osób Głuchych wygląda w krajach które odwiedziłeś?

Na to pytanie ciężko odpowiedzieć jednoznacznie z różnych względów. Po pierwsze dlatego, że tak jak różnią się język polski od angielskiego czy chińskiego tak różnią się też języki migowe. Nie każdy niesłyszący posługuje się też się Międzynarodowym językiem migowym (International Sign). To utrudnia ocenę tego czy i jak w danym kraju rozwija się język migowy.

Po drugie nikt nie ma na czole plakietki ,,Głuchy”. Odpowiednia ocena wymagała by specjalistycznego badania dedykowanego dla danego kraju, jego uwarunkowaniom kulturowym, społecznym oraz historycznym.

Z moich osobistych doświadczeń mogę pochwalić USA. Mogę spokojnie powiedzieć, że to jedno z najbardziej przystosowanych państw na świecie dla osób z wadą słuchu. Już sam fakt, że Waszyngton posiada jedyną uczelnie na świecie dla osób Głuchych, gdzie zajęcia odbywają się w języku migowym. Dla wielu osób które znam marzeniem jest by, być studentem tej uczelni. Niestety wiąże się to z dużymi kosztami.

Tym co najbardziej sprawiło uśmiech na mej twarzy było to, że amerykanie w telewizji mają napisy 24 godziny na dobę, bez względu na reklamy itp.

Amerykański język migowy jest na 4 miejscu co do popularności.

Praktycznie każdego człowieka,którego pytałem w języku migowym na ulicy, odpowiadał mi w tym samym języku.Bez względu na to czy był to ochroniarz na stadionie, czy pasażer metra, czy policjantka na ulicy.

Czułem wtedy, że nie ma barier, ani w komunikacji ludzkiej, ani w oglądaniu telewizji.

Bardzo dziękuję za wywiad, na koniec mam prośbę. Czy jest jakiś cytat lub przesłanie które mógłbyś zostawić dla czytelników?

Tak jak wspomniałem zależy mi na obalaniu mitów i stereotypów dotyczących osób Głuchych dlatego jako przesłanie przekazuje do publikacji zbiór informacji który powstał właśnie w tym celu.

Liderem tego projektu jest Fundacja Rozwoju Niesłyszących – Między Uszami, a materiał powstał aby zapobiec powielaniu krzywdzących informacji o środowisku Głuchych.

Tylko poznanie drugiej strony pozwala na jej zrozumienie i zaakceptowanie a w konsekwencji spostrzeżenie jak wzbogaca nas samych.

Fakty i mity o Głuchych

Aby w sposób wiarygodny pisać o społeczności Głuchych,należy w pierwszej kolejności poznać kilka istotnych faktów o osobach Głuchych, oraz rozprawić się z pewnymi rozpowszechnionymi mitami.

  1. Głusi posługują się językiem migowym, który jest dla nich językiem naturalnym, w związku z tym często znają język polski jako drugi język – język obcy. Napisanie instrukcji czy popro­szenie osoby Głuchej, by przeczytała jakąś informację na kartce papieru lub na komputerze nie zawsze rozwiązuje problem. Wielu Głuchych jest w stanie przeczytać lub napisać infor­mację po polsku, ale jak w przypadku każdego użytkownika każdego języka obcego –można łatwo popełnić błędy!
  2. W Polsce funkcjonują dwie wariacje języka migowego. Z jednej strony mamy Polski Język Migowy, który jest językiem naturalnym osób Głuchych. Z drugiej strony mamy System Języ­kowo-Migowy, który w większym stopniu jest wizualno-przestrzennym odpowiednikiem pol­szczyzny pisanej i jest językiem sztucznym – stworzonym w celu usprawnienia komunikacji pomiędzy słyszącymi a niesłyszącymi. System bazuje na polskich strukturach językowych, natomiast Polski Język Migowy ma całkowicie unikatową formę i strukturę. Nie jest powie­dziane, że wszyscy Głusi będą znali System (którego uczy się najczęściej na kursach języka migowego). Podobnie jak w przypadku Polaków, którzy próbują rozmawiać z Rosjanami, tak użytkownicy Systemu Językowo-Migowego i Polskiego Języka Migowego też raczej się zrozu­mieją, ale mogą mieć momentami trudności.
  3. Mitem jest, że wszyscy Głusi potrafią czytać z ruchów warg, w rzeczywistości część posiada tę cenną umiejętność, ale nie wszyscy. Jeśli natomiast Głuchy faktycznie potrafi to robić, to pamiętajmy, by patrzeć w jego/jej stronę i artykułować wyraźnie poszczególne wyrazy.
  4. Aparaty słuchowe i implanty czasami pomagają słyszeć, ale rzadko przywracają słuch w 100%, nie wystarczy więc dziecka „zaimplantować”, by zaczęło słyszeć.
  5. Głusi to grupa kulturowa, w przeciwieństwie do innych grup uznawanych za osoby niepełno­sprawne, mają swój język, swoją historię, swój system znaczeń, wartości i norm, podobnie jak Łemkowie, Kaszubi,Ślązacy, Semowie czy Romowie.
  6. Głuchy nie równa się „głupi” lub „upośledzony umysłowo”, jak uważa część osób. Trudność w kontakcie to bariera komunikacyjna,językowa i kulturowa, a nie wynikająca z czyjejś inteli­gencji lub złej woli. Czasami Głusi wydają też pewne nieskładne dźwięki, które brzmią podob­nie jak próby komunikacji osób np. z porażeniem mózgowym, ale jest to wynik w tym wypadku czysto biologiczny, tzn. wynikający z braku możliwości pełnej kontroli instrumentów głoso­wych, których się po prostu nie słyszy! Ciężko jest stroić gitarę, gdy nie słyszy się dźwięku strun. Kolejna trudność w komunikacji wynika z tego, że czasami niesłyszący potrafią mówić, ale ich mowa często jest zniekształcona, lub mają nieprawidłową artykulację czy zły akcent.
  7. Często nieprawdą jest, że Głuchy nic nie słyszy. Wśród niesłyszących zaledwie 2 – 4% osób rzeczywiście nic nie słyszy. Pozostałe osoby, chociaż nie słyszą mowy innych, to mogą odbie­rać wiele innych głośniejszych dźwięków z otoczenia, np. odgłos stukania młotkiem czy też warkot silnika w aucie, przy czym odbierają te dźwięki raczej zniekształcone i trochę ciszej, w zależności od stopnia ubytku słuchu. W związku z tym nieprawdą jest też, że nie przeszka­dza im hałas, tym bardziej, że nawet jeśli nie słyszą dźwięku, to mogą odczuwać drgania, wibracje np. przez podłogę, meble, co może ich trochę dekoncentrować.

Savoir Vivre Głuchych

Część zachowań akceptowanych społecznie jest wspólna dla Głuchych i słyszących. Istnieją jednak zachowania specyficzne dla grupy Głuchych.

Nawiązanie komunikacji

  1. W języku migowym konieczne jest nawiązanie między rozmówcami kontaktu wzrokowego. Krzyk w przypadku osoby Głuchej nie pomoże, w związku z tym możemy wykorzystać: Machanie ręką w kierunku osoby Głuchej ruchem pionowym dłoni (ruch nadgarstka góra-dół), czyli trochę inaczej,niż przy pożegnaniu.
  2. Klepanie – jeśli osoba Głucha stoi do nas odwrócona plecami lub bokiem, a chcielibyśmy nawiązać z nią kontakt można to zrobić poprzez lekkie poklepanie jej w okolicy ramienia. Ale uwaga, klepnięcie w inne miejsce ciała niż obszar rąk lub ramion rozmówcy np. w okolice karku,pleców, głowy, nóg jest niestosowne.
  3. Uderzanie w stół – jeśli osoba Głucha je posiłek, w celu zwrócenia jej uwagi poprawnym za­chowaniem jest stukanie w stół otwartą dłonią. Ta metoda, dzięki drganiom przenoszonym przez powierzchnię,jest skuteczna dla przywołania większej grupy osób siedzących przy jed­nym stole.
  4. Tupanie – dzięki przenoszonym przez podłogę drganiom, pozwala przywołać grupę osób znaj­dujących się w danym pomieszczeniu.
  5. Miganie światłem – sposób sprawdza się do zwrócenia na siebie uwagi większej grupy osób w dużej sali.
  6. Rzucanie czymś lekkim w oddalonego od nas rozmówcę (np. poduszką, papierkiem zwiniętym w kulkę). Rzucać należy jednak lekko, celując w dolną część ciała i tylko do osób, które znamy. Nie ma mowy o rzucaniu do starszej, obcej osoby.

Utrzymanie/zrywanie komunikacji:

  1. Jeśli zobaczysz migających ze sobą Głuchych nie przechodź między nimi, gdyż przechodząca między rozmówcami inna  osoba powoduje  chwilowe zerwanie kontaktu wzrokowego, a tym samym przerwanie komunikacji.
  2. Odrywanie wzroku od rozmówcy i „błądzenie” nim wokół jest niegrzeczne i wpływa negatyw­nie na przebieg komunikacji.
  3. Nadmierne potakiwanie głową może zostać zrozumiane jako objaw lekceważenia i działa roz­praszająco.
  4. Trzeba utrzymywać kontakt wzrokowy. Bez kontaktu wzrokowego nie ma komunikacji w języku migowym. Dotyczy to także rozmowy za pośrednictwem tłumacza – powinniśmy patrzeć na naszego rozmówcę a nie na tłumacza.
  5. Śledzenie wzrokiem dłoni partnera rozmowy,zamiast patrzenia mu w oczy. Podstawowy błąd popełniany przez osoby zaczynające naukę języka migowego. Zachowanie takie dekoncen­truje i stresuje osoby Głuche. Ręce migającego nie niosą całego przekazu. To oczy i twarz (mimika) w ogromnej mierze nadają znaczenie gramatyczne i decydują o sensie wypowiedzi.

Inne ważne kwestie:

  1. Brawa – oklaski. W sytuacji nagradzania występu osoby Głuchej zwyczajne oklaski zostają zastąpione oklaskami „wizualnymi”. Unosi się wtedy ręce, rozcapierza palce i kręci rękami, jakby chciało się wkręcić żarówkę.
  2. Smacznego – chcąc życzyć smacznego osobom Głuchym siedzącym przy stole, stuka się dwu­krotnie w stół.
  3. Głusi nie mają w zwyczaju zwracać się do nowo poznanych osób per pan/pani. Od razu prze­chodzą na ty. Nie mają problemu z przestrzenią prywatną, to dla nich całkowicie naturalne.
  4. Nie powinniśmy gapić się na osoby Głuche migające w publicznym miejscu.
  5. Nikt niestety nie znalazł dobrego sposobu, by Głuchy dobrze czuł się w towarzystwie osób słyszących nie znających migowego. Pojawiło się nawet negatywne określenie „psa rodzinnego” dla osoby Głuchej w rodzinie osób słyszących, która zawsze bywa pomijana/ignorowana na ro­dzinnych imprezach.
  6. Jest kilka rzeczy, które mogą utrudnić osobie Głuchej odczytanie wiadomości z ruchu warg (o ile Głuchy posiada taką umiejętność), a są to: bujna broda/wąsy, mówienie przez zęby,kręcenie/poruszanie głową w trakcie mówienia.

Słowniczek kluczowych terminów związanych z Głuchymi

  1. Kultura Głuchych – jest to całkowicie odrębny i niepowtarzalny system kulturowy charaktery­zujący społeczność Głuchych.Wyróżnia się on pewnym odrębnym katalogiem norm i wartości, wynikających z określonej historii, wspólnych doświadczeń. Podobnie jak Kultura Polska,Kultura Łemkowska czy Kultura Romów – Kultura Głuchych to całkowicie odrębne i samodzielne zjawisko, które obejmuje m.in. odrębny system komunikacji (język migowy), pewne unikatowe formy wyra­zu artystycznego (np. poezja migowa),system zachowań (np. savoir-vivre). Ale Kultura Głuchych, to przede wszystkim grupowo pielęgnowane postawy, wierzenia i przekonania (w tym odrzucenie oralizmu, sprzeciw wobec sprowadzenia głuchoty do sfery tylko medycznej,biologicznej), to tak­że pewna organizacja życia społecznego i towarzyskiego(kluby i świetlice, organizacje polityczne i kulturalne, organizacje sportowe),to wspólna historia, będąca w dużej mierze historią walki z dyskryminacją iwyzwalania się z zależności od słyszącej większości. Specyfika kultury Głuchychwynika częściowo z samej natury głuchoty, z wizualnego postrzegania świata, częściowo zaś jest efektem życia grupowego wśród głuchych. Kultura Głuchych jest  kolektywistyczna, oznacza to, że premiuje harmonijne relacje pomiędzy członkami. W tym sensie społeczność Głuchych powinna być postrzegana jako odrębna, wyjątkowa i niepowtarzalna grupa kulturowa, funkcjonująca jako jedna z wielu grup kulturowych w obrębie społeczeństwa polskiego.
  2. Osoba głucha/Głucha – pisząc o osobach niesłyszących/głuchych powinniśmy być świadomi niejednoznaczności stosowanych w Polsce określeń, w tym w szczególności powinniśmy być wyczuleni na stosowanie dużej litery w słowie „Głuchy”, gdyż osoba głucha (małą literą) i Głucha (dużą literą) mają trochę inny sens. Szerszym znaczeniem jest „osoba głucha” pisana małą literą, którego synonimem jest „niesłyszący/a”. Tutaj rozumieć będziemy osoby głuche, jako posiadają­ce fizyczne, wrodzone lub nabyte deficyty biologiczne uniemożliwiające (lub w znacznym stopniu utrudniające) słyszenie.Natomiast przez osoby Głuche pisane dużą literą, rozumieć będziemy osoby słyszące lub niesłyszące, identyfikujące się z subkulturą/społecznością niesłyszących. Unikać natomiast należy określenia „głuchoniemy”, gdyż jest ono odbierane jako pejoratyw­ne. Uważa się, że nazwa ta podwójnie stygmatyzuje niesłyszącego, jako człowieka bez języka, niesłyszącego i niemówiącego. Głusi tymczasem komunikują się bez problemu, mają własny ję­zyk wizualno-przestrzenny– język migowy.
  3. Niedosłyszący/słabosłyszący – osoba, u której ubytki słuchu też stwarzają trudności w natural­nym opanowaniu języka mówionego(nawet przy pomocy aparatów słuchowych), ale nie w takim poważnym stopniu jak u osoby głuchej. Ludzie niedosłyszący/słabo słyszący z reguły funkcjonują jako ludzie mówiący, posługujący się polskim językiem fonicznym (a nie językiem migowym).
  4. Język migowy/migany – język migowy to język naturalny, charakteryzujący się użyciem kana­łu wzrokowego, to język wizualno-przestrzenny. W Polsce używa się Polskiego Języka Migowe­go. Nie należy mylić Polskiego Języka Migowego (PJM) z Systemem Językowo-Migowym (SJM). Ten pierwszy jest językiem naturalnym – Głusi rodzice w kontaktach ze swoimi głuchymi dzieć­mi posługują się właśnie tym językiem. Natomiast SJM wywodzi się bezpośrednio z polskiego języka fonicznego i jest systemem językowym stworzonym sztucznie. SJM stosuje się często do komunikowania pomiędzy słyszącymi i niesłyszącymi, bo jest on łatwiejszy do nauki. Używanie SJM jest związane z utrudnieniami i ograniczeniami wynikającymi z jego sztucznego charakteru, nie oferuje on takiej swobody budowania wypowiedzi, jak język naturalny. Głusi między sobą używają przede wszystkim PJM, a wielu z nich (zwłaszcza młodych)nie zna SJM, w związku z tym nauczenie się SJM nie daje gwarancji porozumienia się ze wszystkimi osobami niesłyszącymi, choć może to na pewno ułatwić (podobnie jak porozumieć może się Polak i Słowak, mimo że nie posługują się dokładnie tym samym językiem).
  5. CODA – z angielskiego – Children/Child of Deaf Adults, czyli słyszące dzieci niesłyszących ro­dziców. Ponad 90% osób niesłyszących ma słyszące dzieci. Akronim CODA został wybrany przez założycielkę CODA International – Millie Brother – ze względu na jej muzyczne wykształcenie. Coda lub koda to zakończenie utworu muzycznego, które ma sprawiać wrażenie jego podsu­mowania i zamknięcia, jednak pojawiają się w nim niespodziewanie także nowe nuty i motywy, których nie było w utworze wcześniej.CODA to w większości osoby słyszące wychowane w śro­dowisku komunikacji wizualnej, dlatego też napotykają w swoim życiu na trudności związane z normami  społecznymi i kulturowymi świata słyszących, które różnią się od norm występujących w społeczności Głuchych. Często jedną z ról, jaką CODA pełni w rodzinie Głuchych już od naj­młodszych lat, jest rola tłumacza z języka migowego na język polski i odwrotnie. Istnieje także dodatkowa klasyfikacja na:CODA pozytywnego (identyfikującego się z Kulturą Głuchych) i CODA negatywnego (identyfikującego się przede wszystkim z kulturą słyszących).
  6. Audyzm – to termin używany do określenia dyskryminacji lub stereotypów na temat ludzi Głuchych. To pejoratywne określenie sytuacji gdy sprawami Głuchych zajmują się słyszący, twierdząc, że„wiedzą lepiej”.7
  7. Słyszak – to w żargonie Głuchych z reguły osoba słysząca, mająca do głuchoty podejście medycz­ne i narzucająca Głuchym swe poglądy czy pomoc. Owo pojęcie posiada obraźliwe zabarwienie.
  8. Kolor Głuchych – społeczność głuchych ma wiele symboli m.in. symbol dłoni, lecz ma on wiele znaczeń, nie tylko dla Głuchych. Stąd postanowiono ustalić turkusowy kolor jako symbol zarezer­wowany wyłącznie dla ww. wspólnoty, by odróżnić ją od innych społeczności. Kolor turkusowy jest symbolem zaufania, nadziei i wiary w siebie i innych ludzi.
  9. Motyw motyla – ogólnie przyjętym międzynarodowym symbolem Głuchych jest motyl. Motyle są głuche, a porównanie języka migowego do ich barwnych i trzepocących skrzydeł dopełnia znaczenia tego symbolu.
  10. SignWriting– metoda zapisu znaków w języku migowym, który stworzyła Valerie Sutton w 1974roku na prośbę badaczy języka migowego z kopenhaskiego uniwersytetu.

Święta Głuchych

  1. Międzynarodowy Dzień Głuchych (ang.International Day for the Deaf) – święto obchodzone corocznie w ostatnią niedzielę września, w niektórych miejscach święto to trwa przez cały ostatni tydzień września.
  2. Międzynarodowy Dzień Rodzica Głuchego (ang.Mother Father Deaf Day) – święto obchodzone w ostatnią niedzielę kwietnia.

Ważne cykliczne wydarzenia w Polsce związane z Głuchymi

  1. Konferencja Głusi Mają Głos – http://gmg.ipjm.org.pl/
  2. Wybory Miss Deaf – www.missdeafpoland.pl
  3. Wybrane organizacje i podmioty zajmujące się Kulturą Głuchych w Polsce:
  4. Fundacja Promocji Kultury Głuchych KOKON – www.fundacjakokon.pl
  5. Polski Związek Głuchych – pzg.org.pl
  6. „Między Uszami” Krakowska Fundacja Rozwoju Edukacji Niesłyszących im. Marka Mazurka – http://miedzyuszami.pl/ / http://www.kulturagluchych.pl
  7. Polska Rada Języka Migowego – http://www.niepelnosprawni.gov.pl/
  8. Czasopismo „Świat Ciszy” – http://www.swiatciszy.pl/
  9. Pracownia Lingwistyki Migowej – http://www.plm.uw.edu.pl/
  10. Stowarzyszenie Tłumaczy Polskiego Języka Migowego – http://www.stpjm.org.pl/

94 Replies to “Głuchy przez duże G – rozmowa z tłumaczem języka migowego”

  1. Moja ciocia jest głuchoniema od urodzenia ze względu na komplikacje w trackie ciąży. Ja osobiście nigdy nie uczyłam ani nie nauczyłam się języka migowego ponieważ z ciocią dogaduję się bez problemu, ostatnio nawet jakoś lepiej. Często sobie żartujemy i tak się zastanawiam czy może mogłabym jeszcze bardziej się z nią zaprzyjaźnić jeśli nauczyłabym się języka migowego, którym ona posługuje się bezbłędnie.
    Bardzo ciekawy post i na pewno dał mi dużo do myślenia. Na pewno uświadomił mi, że utrata słuchu to nie tylko kwestia wady związanej z komplikacjami okresu ciążowego, a co więcej, że ludzi z tego typu problemami należy jak najczęściej i jak najmocniej wciągać do świata słyszących, chociażby poprzez plecaki przesyłające drgania muzyczne! Wspaniały wynalazek! Oby więcej takich! 😀

    1. Jestem osobą Głuchą i razi mnie jak słyszący zwracają na nas jako głuchoNIEMI. Wolimy Głuchy czy niesłyszący bo przecież mamy swój język jakim jest Polski Język Migowy a nie że brak języka i nie komunikujemy.

  2. Niesamowity post, niesamowity człowiek 🙂 Te plecaki genialna rzecz zapewne. Dobrze, że o tym piszesz bo nam ludziom zdrowym wiele rzeczy wydaje się oczywistych, które dla innych niestety nie są. P.S a bohater artykułu też niezwykle przystojny – nie byłabym sobą, gdybym tego nie napisała 🙂

    1. Uczyłam się. Niestety skończyło się tylko na alfabecie. Szkoda, to przydatna umiejętność, ale nie można umieć wszystkiego

  3. Kolejny świetny wywiad i fantastyczny człowiek!
    Ja zrobiłem kurs języka migowego dopiero 1 stopnia (podstawy podstaw) i podziwiam wszystkich którzy władają nim w stopniu płynnym. Panie Tomaszu, gratulacje za zaangażowanie i wystarczającą ilość energii żeby ogarnąć wszystko co Pan robi i jeszcze znaleźć czas na podróże. Życzę zdrowia i dalszych sukcesów.
    PS
    Świetna fotka i genialna muszka, szacuneczki dla wszystkich fanów muszek!

    1. Dziękuję. Życzę powodzenia
      I wytrwałości w przypadku robienia dalszego kursu.
      Do gratulacji i życzeń chętnie się przyłączę

  4. Dziękuję, za ten artykuł i proszę więcej pisać o kulturze głuchych, uświadamianie społeczeństwa w tym temacie u nas kuleje, wszystko o czym autorka pisze w tym artykule i wypowiedzi bohatera są jak najbardziej prawdziwe, wychowałem się jako CODA „pozytywny”, pracuje na rzecz Głuchych i wiem jakie mają problemy dnia codziennego, chapeau ba.

    1. Nie ma za co. Dziękuję za jego przeczytanie. Świadomość społeczeństwa na temat szeroko pojętej niepełnosprawności bez względu na jej rodzaj nie jest zbyt wysoka. Natomiast cały czas rośnie Mam nadzieję, że będzie coraz większa.

  5. Bardzo ciekawy artykuł i każdy powinien go przeczytać. Mam znajomego niedosłyszącego i imponuje mi jak on sobie radzi w naszym świecie. Ma swoje zasady, wynalazki i sposoby aby normalnie funkcjonować, pracować, nawet ma żonę i dziecko. Jakoś nigdy nie miałam motywacji do nauki migowego języka. Bardzo fajnie i ciekawie przeprowadzona rozmowa która uświadamia nam że wokół nas są ludzie którym można a nawet trzeba pomóc, wesprzeć, rozbawić. Dzięki temu można spotkać niesamowitych ludzi i zawrzeć ciekawe znajomości a ułomność w postaci braku słuchu znika i nie jest przeszkodą.
    Pozdrawiam i czekam na dalsze ciekawe artykuły.
    Krakowska Wiedźma

    1. Dziękuję. Każdy ma swoje sposoby, które ułatwiają funkcjonowanie. Często innym nawet przez myśl nie przejdzie, że tak można sobie poradzić w danej sytuacji

  6. Fantastyczny wywiad, fantastyczny człowiek! Zawsze imponowali mi ludzie, którzy, mając jakiś defekt, zachowywali się tak, jak gdyby go nie mieli, mało tego – pomagali innym! Przeogromny szacunek.

  7. Język migowy od lat mnie intryguje, ale nie posiadam tej ważnej umiejętności szybkiego uczenia się języków obcych, a tym bardziej nie mam gdzie uczyć się języka migowego, więc nie szybko będę mogła ,,władać” PJM .
    Bardzo ciekawy wywiad.

  8. Inspirujący i bardzo ciekawy wywiad pełen wartościowych treści. A do tego wiele mądrych wskazówek. Kiedyś myślałam, aby podjąć to wyzwanie, ale po drodze priorytety się zmieniły.

  9. Język migowy dla mnie jest taki hmmm… Magiczny :-). W sensie, że ruchami można się dogadać :-). Fajnie, że teraz jest to „normalnością” i że człowiek nie boi się głuchych :-). Kiedyś wydawało mi się to brzydkim określeniem, że” ktoś jest głuchy” ale od kiedy Billi Sparow uświadomiła, że tak się mówi i to nie jest obraźliwe to nie mam takich obaw.

    1. Strach przed Głuchymi. Myślę, że w głównej mierze chodzi o barierę językową. Nie każdy zna Polski Język Migowy, którym się posługują. Samo określenie nie jest obraźliwe

  10. Kolejny wspaniały wywiad. Dziękuję Ci za to co robisz! Dzięki tym wpisom poznaję kolejną ciekawą osobę i zwyczaje w konkretnym środowisku.
    Tomku! Tobie życzę mnóstwo przyjemności i dalszego tak pełnego życia 🙂

  11. rozmawiałam kiedyś z księdzem tłumaczem głochoniewidomych, w pewnej chwili zapomniał z kim rozmawia i zaczął mi wystukiwać słowa na policzku – to była jedna z najdziwniejszych rozmów w moim życiu

    1. Nie miałam pojęcia jak się komunikują osoby gluchoniewidome. Teraz już wiem. Ta rozmowa pewnie na długo zostanie w pamięci.

  12. Bardzo wartościowy post, a akapit z faktami i mitami jest zdecydowanie przydatny dla takich ludzi jak ja – ja nie miałam nigdy okazji przebywać z osobą głuchą. Jedna moja znajoma, uczy się języka migowego, bardzo się zdziwiłam, bo uczy się po prostu dla siebie, bo wie, że może jej się przydać gdy spotka właśnie taką osobę, jednak dla mnie na samym początku było to takie „wooow”, bo dla mnie to bardzo trudne!

  13. Dziękuję. Nauka sama dla siebie nie jest zła. Znajomość Polskiego Języka Migowego może się przydać. Nigdy nic nie wiadomo czy nie spotka się osób Głuchych choćby przypadkiem

  14. Jak zawsze świetnie opracowana tematyka, bardzo ciekawa, co prawda nie miałam nigdy w gronie znajomych głuchego lub slabo słyszącego przyjaciela i nigdy tak naprawdę nie zastanawiałam się jak tacy ludzie sobie radzą, ale ten artykuł wszystkie wątpliwości wyjaśnił.

  15. Podziwiam takie osoby, ja nigdy nie uczyłam się języka migowego ponieważ nie miałam po co ale jednak okazuje się że to przydatna rzecz. Pozdrawiam serdecznie 😀

  16. studia sa dla każdego, kto pragnie rozwijać się. Nie ważne czy jestes zdrowy czy chory. Są takie sposoby, ze po prostu dla kazdeo są jakieś ściezki rozwiązania. Język migowy trochę umiem, uczyłam się kiedyś go.

  17. Przyznam, że tekst bardzo poucza. Kiedyś zastanawiałam się, jak to jest nie słyszeć. Nie wiedziałam, że źle odbierane jest bycie tłumaczem dla kogoś w sposób jak opisano, bo zazwyczaj właśnie taki obraz się spotyka..

  18. Również mam w rodzinie osoby głuchonieme. Świetny wywiad, uważam, że każda osoba, która nie ma na co dzień styczności osobami niedosłyszącymi powinna go przeczytać, aby zdać sobie sprawę, z jakimi problemami spotykają się każdego dnia.

  19. Dziękuję. Zapytam z ciekawości w w rodzinie masz osoby głuchonieme czy Głuche? Wiele osób używa tych określeń zamiennie. Natomiast nie są one tożsame

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *