Taniec na wózku – rozmowa z Pawłem Karpińskim

Taniec i wózek to można połączyć

Kiedyś nie wyobrażał sobie, że może tańczyć. Teraz z każdych mistrzostw przywozi medale.

Taniec na wózku to wymagający sport. Czym się charakteryzuje i jakie są różnice w tańcu na wózku i bez?

Taniec dla os. niepełnosprawnych jest formą aktywnej rehabilitacji, połączeniem sportu i sztuki. W tańcu towarzyskim na wózkach wyróżniamy dwie podstawowe klasy ze względu na sprawność ruchową tancerza niepełnosprawnego:

klasa I – osoby o mniejszej sprawności fizycznej (zwykle są to osoby z porażeniem czterokończynowym, lub dystrofią mięśniową).

klasa II – osoby o większej sprawności fizycznej (paraplegia, osoby poruszające się o kulach lub korzystające z protez kończyn dolnych).

Dodatkowo pary mogą startować w układach:

Combi- Jeden z tancerzy jest osobą sprawną.

Duo- Oboje tancerzy to osoby poruszające się na wózku inwalidzkim.

Pary są również podzielone na 2 kategorie taneczne ze względu na zaawansowanie taneczne:

promotion – osoby rozpoczynające swoją przygodę z tańcem, startujące po raz pierwszy na turnieju lub bardzo młode wiekiem.

top (main)- pary zaawansowane, mające za sobą już starty w wielu turniejach i posiadające konkretne umiejętności taneczne. Tylko ci zawodnicy mają prawo reprezentować Polskę na turniejach międzynarodowych podlegających klasyfikacji IPC.

W kategorii TOP pary mogą startować w obu stylach tanecznych (standard i latynoamerykański) lub wybrać jeden preferowany styl (zupełnie tak samo jak ma to miejsce w parach sprawnych).

Dodatkowo zawodnicy biorą udział również w kategorii Solo Man lub Solo Woman.

Jak zaczęła Pana przygoda z tańcem?

Moja przygoda z tańcem zaczęła się prawie 20 lat temu na obozie w Ciechocinku organizowanym przez Stowarzyszenie Swing Duet. Po powrocie do Warszawy poznałem swoją pierwszą sprawną partnerkę. Po kilku miesiącach wspólnych treningów pojechaliśmy na pierwszy turniej i tak zaczęła się przygoda z tańcem.

Uprawiając sport wielu młodych ludzi z czasem nachodzi myśl o przejściu na zawodowstwo. Kiedy pomyślał Pan pierwszy raz „chciałbym zostać tancerzem”.

Początkowo uprawiałem taniec równolegle z koszykówką. Podczas jednego z  treningów wypadłem z wózka łamiąc kość ogonową. Dodatkowo doszło wiele obowiązków które zmusiły mnie do wyboru, który sport chcę dalej trenować. Zdecydowałem, że będzie to taniec. Po paru latach kiedy otrzymałem swój pierwszy dres Kadry Polski wiedziałem, że to była dobra decyzja.

Który taniec jest Pana ulubionym? W którym czuje się Pan najlepiej?

Zdecydowanie jest to jive. Jest to najszybszy z tańców latynoamerykańskich i może właśnie dlatego ten wybór.

Jak wyglądają Pański zwykły trening? Trening z partnerką na wózku a pełnosprawną bardzo się różni?

Trening trwa ok. 1.5h. Zazwyczaj jestem na nim z partnerką i trenerem. Pracujemy nad swoimi choreografiami, ćwiczymy technikę, poprawiamy poszczególne elementy choreografii. Schemat treningu z partnerką sprawną jest podobno do treningu z partnerką na wózku. Różni się tylko elementami nad którymi pracujemy.

Jaki był pierwszy taneczny sukces?

Pierwszy taneczny sukces to zdobycie I miejsca na Mistrzostwach Polski w kategorii promotion.

Jak Pan sobie radzi ze stresem tuż przez zawodami?

Z każdym turniejem radzę sobie z nim lepiej. Staram się nie myśleć o konkurencji. Chcę po prostu wejść na parkiet, pokazać się z jak najlepszej strony i zrobić swoje.

Podczas startów w zawodach zdarzają się nieprzewidziane sytuacje, które potrafią zaskoczyć jak Pan sobie z nimi radzi? Czy jest Pan typem osoby poukładanej i zorganizowanej czy raczej dominuje artystyczny nieład i improwizacja?

Artystyczny nieład zdecydowanie dominuje w hotelowym pokoju przed zawodami. Mimo tego na każdy turniej staram się dobrze przygotować wszystkie potrzebne mi rzeczy. W przygotowaniach zawsze pomaga mi narzeczona co jest dużym ułatwieniem. Oczywiście zdarzają się nieprzewidziane sytuacje ale zawsze udaje mi się wyjść z nich obronną ręką. Jeśli potrzebna jest pomoc to udaję się do członków kadry narodowej, organizatorów lub innych ekip.

Każdy sport wiąże się z kontuzjami. Co jest najtrudniejsze w powrocie na parkiet?

W tańcu na wózkach rzadko zdarzają się kontuzję. Najważniejsze są systematyczne treningi po kontuzji by szybko wrócić do formy.

Każdy występ to stres. Czy po tak dużej ich ilości stres się zmniejsza?

Ja zawsze odrobinę się stresuję,  teraz może mniej niż kiedyś jednak zależy mi by dobrze wypaść, nie zawieść publiczności nawet jeśli jest jedna osoba na widowni.

Liczne występy to także okazja do odwiedzenia innych państw. Jakie miał Pan okazje zwiedzić? Czy lubi Pan podróże czy jest raczej typem domatora?

Uwielbiam podróże. Nie wyobrażam sobie mojego życia bez podróży. Byłem już w ok. 25 krajach na Świecie. M. in: Azerbejdżan, Japonia, Hongkong, Tajwan, Malta etc.

Gdzie i kiedy będzie można zobaczyć najbliższy Pana występ?

Najbliższe plany to Międzynarodowe Zawody w Holandii (Cuijk) w dniach 19-21 kwietnia. Następnie 1-2 czerwca Mainhatten Cup w Niemczech (Frankfurt). 2-4 sierpnia Między narodowe zawody w Finlandii (Tampere)

Jaki jest Pana kolejny taneczny cel?

Chciałbym zdobyć Mistrzostwo Świata w tym roku. Dodatkowo chciałbym również zrobić kurs sędziego tańca na wózkach.

Czy w dotychczasowej karierze miał Pan chwile zawahania. Myśli, aby zrezygnować z tańca?

Zdarzały się takie chwile jednak szybko mijały po wygranych zawodach.

Jak wygląda sytuacja tego sportu w Polsce?

Popularność tańca na wózkach wzrasta. W Polsce istnieje kilka klubów tanecznych zajmujących się propagowaniem tańca na wózkach. Do najbardziej prężnych można zaliczyć „SWING DUET” i „NASZ STYL”  z Warszawy oraz „INTEGRACJA WYSZKÓW – OSTROŁĘKA”. Udział w turniejach biorą również zawodnicy z Milicza, Krakowa, Poznania i Gdańska.

Prowadzi Pan zajęcia taneczne dla osób na wózkach. Zajęcia cieszą się dużym zainteresowaniem?

Obecnie prowadzę zajęcia w Warszawie na Bemowie na ul. Czumy 8 w soboty i później w Domu Kultury w Mińsku Mazowieckim. Widzę, że zajęcia cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Z każdym tygodniem mam więcej chętnych.

Może ma Pan jakieś rady dla początkujących tancerzy lub przesłanie, którym chciałby Pan podzielić się z czytelnikami?

Najtrudniej zawsze jest zacząć. Zachęcam do spróbowania swoich sił w tańcu. Tańczyć może każdy. Myślę, że gdy już raz się spróbuje to pojawi się ochota na kolejne treningi.

Dziękuję za poświęcony czas.

Dziękuję

Poniżej kilka zdjęć z zawodów


40 Replies to “Taniec na wózku – rozmowa z Pawłem Karpińskim”

  1. Każdy z nas może pięknie tańczyć i spełniać swe marzenia a więc niepelnosprawnośc wcale nas nie zamyka na świat

  2. Taniec zawsze jest wymagającym sportem, a na wózku inwalidzkim, ile tzreba samozaparcia wie sam zainteresowany, nam sie tylko może wydawać, że usmiechy na twarzach ludzi na wózku to relaks. Ciężka praca na swój sukces, chwała.

    1. Tak na prawdę np. oglądając takie zawody większość osób widzi efekt finalny. Jednak mało kto wie ile siły trzeba włożyć w przygotowania. Właściwie to jest najistotniejsze. Bez licznych przygotowań prawdopodobnie nie byłoby takich osiągnięć.

    1. Co prawda czasami jej realizacja wymaga odpowiedniego przygotowania i znalezienia własnego sposobu. Natomiast jest możliwa

  3. Najbardziej w tym sporcie podoba mi się pasja tych ludzi do tańca rozumiem ich bo sama tańczę a teraz kiedy jestem kontuzjowana mam dużą przerwę i bardzo za tym tęsknię🤩

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *